niedziela, 30 listopada 2014

Gniew czy Przyjaźń?

Miałeś w swoim życiu drugą połówkę? A zerwała z tobą? Tak? A wpadasz w gniew? Po co?
No właśnie! Nie wpadaj tak po prostu w gniew, tylko zapytaj tą osobę dlaczego!
Jeśli nie chce Ci tego powiedzieć, trudno... Spróbuj jutro. A jeśli nadal tak będzie? Wtedy masz prawo się denerwować, ale nie postępuj zbyt pochopnie. Poradź się o to osoby Ci bliskiej. Może wtedy uda się nawiązać kontakt z daną osobą. Jeśli tak, zaproponuj przyjaźń. Przecież możecie zostać przyjaciółmi.

Nie gniewaj się!!! ;)




niedziela, 26 października 2014

Agresja czy Ignorancja

Jesteś w szkole ofiarą brutalnych ataków?
Nie raz zdarzyło mi się, że byłam ofiarą. Ofiarą brutalnego pobicia. Gdy wszystko minęło, pragnęłam się zemścić na tym człowieku. Złość była we mnie taka wielka, że nawet nad nią nie panowałam! Uderzyłam więc tego, kto mnie skrzywdził. A on, jak to każdy, popłakał się i naskarżył nauczycielowi. Ja dostałam spory ochrzan od pana. Nie rozumiałam, dlaczego miałam karę, ale nagle zrozumiałam, że ten człowiek napastował na mnie, gdy żaden nauczyciel nie patrzył. Byłam taka... taka zaskoczona, że aż zaniemówiłam. Podeszłam więc do niego, i zapytałam, czemu mnie uderzył. Nie odpowiedział... Zapytałam ponownie, a on... popłakał się i odbiegł. Długo się zastanawiałam, czemu... Ale potem o tym zapomniałam.
Jeśli ktoś Cię bije, nie oddawaj mu, tylko go ignoruj, nie przezywaj, nie skarż, bo on może Cię wyznaczyć jako jedyny cel!

Wszystko czy Część?

Czy gdy chcesz coś dostać, a mama ci na to nie pozwala, to wpadasz w gniew?
Ja mam tak prawie codziennie. Jak chcę coś mieć, to mama zawsze mi odpowiada, żebym kupiła to sobie z własnych pieniędzy. Wtedy jestem taka wściekła, że najchętniej rozniosłabym cały sklep! Nic nadzwyczajnego, przynajmniej tak sądziłam... wszystkie rzeczy jakie chciałam (prawie wszystkie) nadal stoją na sklepowych półkach i tam gniją... Cóż, trudno! I tak mam już dużo rzeczy, więc po co mi jeszcze więcej ,,śmieci". Nie potrzebuję ich, i Wy też nie!
Nie buntuj się, gdy mama nie pozwala ci na zakup jakiejś zabawki, bo i tak masz ich zbyt dużo. Zaakceptuj fakt, że nie możesz mieć całego świata, ale jego ,,część". Dorośnij!!!
:) :) :) :) :) :) :)

Problem z modą?

Wybierasz się na randkę? Nie masz co na siebie włożyć? Przeczytaj to!
1. Na jesienny spacer: szare leginsy, pomarańczowa bluzka, brązowy płaszcz, szara czapka z pomponem, brązowo-pomarańczowy szal, jasno brązowe kozaki.
2. Do kina: fioletowa bluzka, jeansy, trampki, szara chusta.
3. Na imprezę: spódniczka mini, bluzka z krótkim rękawem, okulary przeciw słoneczne, szpilki.
4. Na kolację: sukienka, buty na koturnie, torebeczka ,,koperta".
To są zestawy, które możesz założyć na randkę!

sobota, 25 października 2014

Gniew czy Radość

Czasami wszystko cię wkurza? Ja znajdę na to sposób!
Zawsze, gdy wstaję rano, a kładę się spać późno, wszystko mnie wkurza! Jestem roztargniona i zrzędliwa. To wszystko przez to, że nie słucham się dorosłych i robię różne głupoty. Nie raz bolała mnie głowa, a oczy... automatycznie się zamykały! Tak kiedyś zaczynał się mój dzień. Po szkole, gdy przychodziłam do domu, brat mi o wszystkim opowiadał... a ja wrzeszczałam do niego ZAMKNIJ SIĘ, albo CICHO BĄDŹ. I wtedy zaczynały się kłopoty. Brat jak ma w zwyczaju poszedł się naskarżyć i ja dostałam ochrzan... Wszystkie dźwięki, ruchy, a nawet sama ja się wkurzałam. A najbardziej wściekał mnie brat. Tak, to jego chciałam się pozbyć najbardziej w świecie! Bądź co bądź... PRÓBOWAŁAM. I tak przemijał mi każdy, głupi, nudny i wkurzający dzień.
Nie chcesz, żeby tak było? Sposób jest prosty: nie kładź się późno spać, przejdź się na spacer lub poczytaj książkę! Ale nie siedź przed komputerem lub telewizorem! To tylko pogorszy Twój stan.
Spacerek zawsze mile widziany
:D

Rozpacz czy Spokój?

Miałeś kiedyś pupila? Jeśli tak, to koniecznie musisz przeczytać ten post ;)
Każdy z nas miał kiedyś przykre rozstanie ze zwierzakiem. Moje chyba było najbardziej przykre ze wszystkich... Byłam wtedy dziewięciolatką. Moim pupilem była świnka morska. Jej imię to Kropelka. Kochałam ją ponad możliwości wszystkich ludzi na ziemi. Dostałam kochaną gdy miałam 7 lat. Rok temu, jak wyjechałam do taty, zostawiłam małą z mamą. Miałam pewność, że Kropelce nic się nie stanie, gdyż już nie raz zostawiałam Kropcie pod opieką mamy. Jednak, u taty miałam małe wątpliwości, ale nie mówiłam o tym tacie, bo nie chciałam go tym obciążać. Moje podejrzenia w sprawie zdrowia małej Kropelki rosły z każdą minutą! W końcu nadszedł dzień wyjazdu. Niecierpliwiłam się strasznie, gdyż chciałam ujrzeć moją zdrową podopieczną. Dotarliśmy. Pobiegłam do pokoju i ujrzałam rzecz straszną...
Nieżywą Kropelkę. Spełniło się. Moje przeczucia nie były błędne. Świnka zmarła sama, porzucona i na dodatek chora! Natychmiast zaniosłam ją do taty i przy tym głośno płakałam. Przez długi czas jeszcze płakałam i obwiniałam samą siebie. Ale w pewnym momencie, zebrałam się w sobie, i pomyślałam, że mała jest w o wiele lepszym miejscu niż mój dom. Szybko się uśmiechnęłam i przytuliłam do ojca. Dwa lata później dostałam kotka...
A więc nie przejmujcie się, jeśli Wasz pupil odszedł! Przecież jest tam, wysoko w chmurach, w lepszym miejscu! Na pewno teraz bawi się z Kropelką i innymi! ;)
To Kropelka... Słodka, prawda? :)
 

Kłótnia czy Przebaczenie?

Wszyscy znamy to uczucie, gdy kogoś bardzo doceniamy, lubimy i kochamy, a ta osoba... ujawnia swoje prawdziwe JA. 
W moim życiu wiele takich rzeczy spotkałam. Najczęściej zdarzało się to przy zawieraniu z kimś przyjaźni. Poznałam taką jedną dziewczynę, która wyglądała na miłą, ciepłą i przyjazną osobę... Niestety, dwa miesiące później, ona... zaczęła się o mnie źle wyrażać i ,,odpychać" mnie od siebie. Nie odzywałam się do niej przez parę tygodni. Starałam się jej wybaczyć, ale gdy tylko podchodziłam, jej uśmiech rzedniał i uciekała. Szybko po tym domyśliłam się, że ona się po prostu BOI. Nareszcie mnie oświeciło. Te wszystkie brednie, które naopowiadały mi o niej pozostałe ,,koleżanki", to tylko kłamstwo... Usiadłam więc na ławce, żeby pomyśleć, gdy nagle ona do mnie podeszła i jak gdyby nic, PRZEPROSIŁA mnie. Uśmiechnęłam się i wybaczyłam. A że byłyśmy na placu zabaw, pobiegłyśmy się bawić. Sama teraz wiem, że nie warto się kłócić i obwiniać kogoś, o nic. Postanowiłam więc, że już nigdy, PRZENIGDY nie pokłócę się ze swoją koleżanką. I tak zostało do dziś.
I Wam, drodzy czytelnicy, nie życzę żadnych kłótni i z rodzicami, i z przyjaciółką, a zwłaszcza z rodziną! 
Spokój to twój przyjaciel!