sobota, 25 października 2014

Rozpacz czy Spokój?

Miałeś kiedyś pupila? Jeśli tak, to koniecznie musisz przeczytać ten post ;)
Każdy z nas miał kiedyś przykre rozstanie ze zwierzakiem. Moje chyba było najbardziej przykre ze wszystkich... Byłam wtedy dziewięciolatką. Moim pupilem była świnka morska. Jej imię to Kropelka. Kochałam ją ponad możliwości wszystkich ludzi na ziemi. Dostałam kochaną gdy miałam 7 lat. Rok temu, jak wyjechałam do taty, zostawiłam małą z mamą. Miałam pewność, że Kropelce nic się nie stanie, gdyż już nie raz zostawiałam Kropcie pod opieką mamy. Jednak, u taty miałam małe wątpliwości, ale nie mówiłam o tym tacie, bo nie chciałam go tym obciążać. Moje podejrzenia w sprawie zdrowia małej Kropelki rosły z każdą minutą! W końcu nadszedł dzień wyjazdu. Niecierpliwiłam się strasznie, gdyż chciałam ujrzeć moją zdrową podopieczną. Dotarliśmy. Pobiegłam do pokoju i ujrzałam rzecz straszną...
Nieżywą Kropelkę. Spełniło się. Moje przeczucia nie były błędne. Świnka zmarła sama, porzucona i na dodatek chora! Natychmiast zaniosłam ją do taty i przy tym głośno płakałam. Przez długi czas jeszcze płakałam i obwiniałam samą siebie. Ale w pewnym momencie, zebrałam się w sobie, i pomyślałam, że mała jest w o wiele lepszym miejscu niż mój dom. Szybko się uśmiechnęłam i przytuliłam do ojca. Dwa lata później dostałam kotka...
A więc nie przejmujcie się, jeśli Wasz pupil odszedł! Przecież jest tam, wysoko w chmurach, w lepszym miejscu! Na pewno teraz bawi się z Kropelką i innymi! ;)
To Kropelka... Słodka, prawda? :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz