Wszyscy znamy to uczucie, gdy kogoś bardzo doceniamy, lubimy i kochamy, a ta osoba... ujawnia swoje prawdziwe JA.
W moim życiu wiele takich rzeczy spotkałam. Najczęściej zdarzało się to przy zawieraniu z kimś przyjaźni. Poznałam taką jedną dziewczynę, która wyglądała na miłą, ciepłą i przyjazną osobę... Niestety, dwa miesiące później, ona... zaczęła się o mnie źle wyrażać i ,,odpychać" mnie od siebie. Nie odzywałam się do niej przez parę tygodni. Starałam się jej wybaczyć, ale gdy tylko podchodziłam, jej uśmiech rzedniał i uciekała. Szybko po tym domyśliłam się, że ona się po prostu BOI. Nareszcie mnie oświeciło. Te wszystkie brednie, które naopowiadały mi o niej pozostałe ,,koleżanki", to tylko kłamstwo... Usiadłam więc na ławce, żeby pomyśleć, gdy nagle ona do mnie podeszła i jak gdyby nic, PRZEPROSIŁA mnie. Uśmiechnęłam się i wybaczyłam. A że byłyśmy na placu zabaw, pobiegłyśmy się bawić. Sama teraz wiem, że nie warto się kłócić i obwiniać kogoś, o nic. Postanowiłam więc, że już nigdy, PRZENIGDY nie pokłócę się ze swoją koleżanką. I tak zostało do dziś.
I Wam, drodzy czytelnicy, nie życzę żadnych kłótni i z rodzicami, i z przyjaciółką, a zwłaszcza z rodziną!
 |
| Spokój to twój przyjaciel! |